Cała opłata turystyczna dla gmin: ile zapłacą?
Premier Donald Tusk zapowiedział, że cała opłata turystyczno-rekompensacyjna ma trafiać do gmin, a nie (jak zakładał projekt) w 80 proc. Problem w tym, że nikt nie mówi, co stanie się z wynagrodzeniem dla hoteli, pensjonatów i innych podmiotów, które tę opłatę realnie pobierają od gości. Tymczasem regiony już dziś pokazują, na co takie pieniądze można wydać. Przykładem jest Warmińsko-Mazurski Czek Turystyczny.

Opłata turystyczna trafia do kasy gminy, ale pobiera ją recepcja hotelu· Fot. Rodrigo_SalomonHC / Pixabay
01Sto procent zamiast osiemdziesięciu, co realnie się zmienia
Projekt ustawy o opłacie turystyczno-rekompensacyjnej zakładał podział wpływów: 80 proc. dla gminy, a pozostała część miała trafiać częściowo jako wynagrodzenie dla podmiotów pobierających opłatę. Czyli głównie hoteli, pensjonatów i innych obiektów noclegowych, które na co dzień wystawiają rachunki gościom. Premier Tusk zapowiedział jednak, że cała kwota ma zostać przy samorządach, bez podziału na inkasentów. To zmiana, która brzmi dobrze z perspektywy budżetów gminnych, zwłaszcza tych, które od lat czekają na dodatkowe środki na infrastrukturę turystyczną: parkingi, oznakowanie szlaków, toalety publiczne czy promocję lokalnych atrakcji.
Z punktu widzenia hotelarza to jednak sygnał ostrzegawczy. Obiekty noclegowe od lat pełnią funkcję poborcy opłaty miejscowej i uzdrowiskowej, bez wynagrodzenia za tę pracę, a jedynie z obowiązkiem prowadzenia dodatkowej ewidencji, rozliczeń i odprowadzania środków do gminy. Nowa opłata turystyczno-rekompensacyjna miała to zmienić, wprowadzając formalne 2 proc. wynagrodzenia dla inkasenta. Zapowiedź premiera, jeśli zostanie wdrożona bez korekty w innym miejscu ustawy, oznacza powrót do modelu, w którym administracyjny ciężar poboru spada na branżę bez żadnej rekompensaty finansowej.
Premier obiecuje gminom pełną pulę wpływów, ale milczy o tym, kto zrekompensuje hotelarzom rolę poborcy podatku.
02Los wynagrodzenia dla inkasentów wisi w powietrzu
Najbardziej niepokojące w wypowiedzi premiera jest to, czego w niej nie było. Tusk nie wyjaśnił, czy 2-proc. wynagrodzenie dla inkasentów zniknie całkowicie, zostanie przeniesione do innej części budżetu gminy, czy może pozostanie na dotychczasowych zasadach, a zmiana dotyczy wyłącznie proporcji między gminą a innym adresatem środków. Dla branży hotelarskiej to różnica rzędu realnych pieniędzy, przy skali obrotów wielu obiektów wynagrodzenie za pobór opłaty potrafiło choć częściowo pokryć koszty obsługi tego obowiązku administracyjnego.
Brak jasności w tej sprawie to typowy dla polskiego procesu legislacyjnego moment, w którym deklaracje polityczne wyprzedzają finalny kształt przepisów. Hotelarze powinni traktować zapowiedź premiera jako sygnał do śledzenia dalszych prac nad ustawą, a nie gotowy fakt. Warto już teraz zgłaszać uwagi za pośrednictwem izb branżowych, bo w praktyce to jedyny moment, w którym można wpłynąć na ostateczny kształt przepisów. Po wejściu ustawy w życie negocjacje z gminami w sprawie rekompensaty będą znacznie trudniejsze.
03Na co gminy i regiony już dziś wydają pieniądze turystyczne
Debata o tym, komu przypadną wpływy z opłaty, warto zestawić z konkretnym przykładem, jak samorządy i regionalne organizacje turystyczne zagospodarowują środki publiczne na wsparcie branży. Warmińsko-Mazurska Regionalna Organizacja Turystyczna przedstawiła właśnie szczegółowe zasady tegorocodowego Czeku Turystycznego, programu dopłat do noclegów poza sezonem, finansowanego z regionalnego budżetu. To pokazuje, że pieniądze zbierane od turystów lub przeznaczane na turystykę mogą wracać do branży w formie bezpośredniego wsparcia popytu, a nie tylko inwestycji infrastrukturalnych.
Jeśli cała opłata turystyczno-rekompensacyjna trafi do gmin bez wyraźnego wskazania, że część musi wracać do sektora hotelarskiego w formie rekompensaty za pobór, powstanie pytanie o spójność polityki regionalnej. Z jednej strony samorządy chętnie finansują programy stymulujące ruch turystyczny poza sezonem, bo to bezpośrednio napędza lokalną gospodarkę. Z drugiej. Ten sam samorząd może jednocześnie obciążać hotele obowiązkiem administracyjnym bez żadnej gratyfikacji. Krajowa ustawa i lokalne programy wsparcia będą działać w tej samej przestrzeni finansowej, więc brak koordynacji między nimi może oznaczać, że hotelarz płaci więcej administracyjnie, niż odzyskuje w postaci realnego wsparcia.
Hotelarzowi z tego wynika
Śledź dalsze prace nad ustawą i domagaj się jasnego zapisu o wynagrodzeniu za pobór opłaty. Bez niego pobór staje się kolejnym bezpłatnym obowiązkiem administracyjnym recepcji.
Gościowi z tego wynika
Opłaty pobierane przy zameldowaniu mogą w części wracać do regionu w postaci programów dopłat do noclegów. Warto sprawdzać lokalne inicjatywy, zanim zarezerwuje się pobyt poza sezonem.
Przy tym temacie przyda się
Checklista
Checklista: obowiązki prawne hotelu 2026–2033
PPWR, EPBD, kategoryzacja: wszystkie terminy z naszego kalendarza obowiązków w formacie do odhaczania.
PDF · 2 strony

Autor
Redakcja SuiteHub – zespół praktyków hotelarstwa, marketingu i technologii. Piszemy o tym, co sami przetestowaliśmy w działających obiektach, na własnych budżetach.
Więcej o redakcji →Czytaj dalej

Kto odpowiada, gdy asystent AI skłamie gościowi
19 wrz 2026 · 2 MIN CZYTANIA · ŹRÓDŁO: PRAWO KONSUMENCKIE UE

AI Act w hotelu: co dotyczy hotelarza, a co jest straszeniem
17 wrz 2026 · 2 MIN CZYTANIA · ŹRÓDŁO: AI ACT (UE) 2024/1689

4950 zł na 2027: podwyżka płacy minimalnej
17 sie 2026 · 2 MIN CZYTANIA · ŹRÓDŁO: HORECA BUSINESS CLUB